- Szczegóły
- Opublikowano: 21 wrzesień 2010
Parafialne Święto Rodziny. Fotorelacja.
W dniu 19. września w naszej parafii miały też miejsce Dożynki Parafialne połączone z Dniem Leśnika. Z tej okazji na Mszy św. o godz. 10:00 uczestniczyli wierni, którym bliskie są sprawy rolników, w tym członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Cięciny i Koła Gospodyń z Węgierskiej Górki – wszystkie panie w strojach ludowych, przedstawiciele Oddziału Górali Żywieckich Związku Podhalan z pocztem sztandarowym oraz pracownicy Lasów Państwowych z Panem nadleśniczym i pocztem sztandarowym. W czasie Mszy św. uczestnicy złożyli dary, a jeden ze złożonych chlebów został po Mszy św. pokrajany i rozdany obecnym w kościele wiernym.
O godz.. 15:00 na przykościelnym parkingu zgromadzili się licznie wierni aby uczestniczyć w Parafialnym Święcie Rodzin. Gościem honorowym tych obchodów był p. mec. Andrzej Sikora, który poprzednio pełnił ważne funkcje: wojewody bielskiego, senatora i dyrektora Katowickiego Oddziału IPN. Zebranych przywitał proboszcz parafii ks. prał. Stanisław Bogacz. W czasie trwania spotkania rodzin wystąpiły liczne zespoły: harcerki Hufca ZHP Węgierska Górka, Zespół Pieśni i Tańca „Haśnik” z Żabnicy, Roztańczone Małolaty ze Szkoły Podstawowej w Węgierskiej Górca, Zespół Pieśni i Tańca „Grojcowianie” z Wieprza, Żeńska Kapela Ludowa „Gwarnia”, Męska Kapela Ludowa „Romanka”. Pan Dariusz Klimek wystąpił z koncertem akordeonowo-skrzypcowym.
O godz. 18:00 uczestnicy święta wzięli udział we Mszy św. na której ks. prałat wygłosił okolicznościową homilię. Od godz. 19:00 do 21:00 można było uczestniczyć w zabawie tanecznej. W programie były też imprezy towarzyszące, jak: konkurs plastyczny z nagrodami dla dzieci pt. „Moja kapliczka”, loteria fantowa, w której główną wygraną był rower górski ufundowany przez księży wikariuszy z naszej parafii. O to, aby uczestnicy nie wygłodnieli, zadbały panie członkinie Akcji Katolickiej, które przygotowały nie tylko kanapki, ale też swoje własne wyroby cukiernicze. Liczba uczestników, w tym wiele dużo rodziców z dziećmi, żywe reagowanie na to, co się działo na estradzie, roześmiane buzie dzieci, świadczą, że organizacja takich „imprez” jest potrzeba.
Wszystkim, którzy przyczynili się do tak udanego przebiegu Parafialnego Święta Rodzin, składamy serdeczne podziękowanie. Organizacja takiej imprezy jednak kosztuje. Dlatego szczególnie gorące podziękowanie składamy darczyńcom, którzy finansowo i rzeczowo wsparli organizatorów. Dziękujemy też tym, którzy przybyli na święto, bo przecież było ono organizowane dla nich. Wszystkim: BÓG ZAPŁAĆ.
Stanisław Ficoń
Poniżej kilka zdjęć uchwyconych redakcyjnym obiektywem.














Komentarze
Pozdrawiam i życzę ciekawej i twórczej dyskusji ;-)
Jeśli ktoś dyskutuje o księżach czy innych parafianach to znaczy że w kościele się nie modli?Ze się w kościele nudzi? Ze chodzi tam tylko po to by kogoś obgadać?
Jeśli tak myślisz to jesteś w wielkim błędzie.
napisałeś:
"faktycznie, przemiły facet jak i ten na zdjęciu drugim od góry.Pytam się tylko czemu coraz więcej ślubów i chrztów ucieka z naszej parafii???"
Na jakiej podstawie wysunąłeś wniosek. Napisz proszę jakie to źródło (dokument)lub poślij link to strony internetowej z takimi danymi. Chętnie się z nim zapoznam.
Czekam na podanie źródła, za co z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Po drugie, x.Jerzy był zdecydowanie najlepszym księdzem jaki się trafił w Cięcinie za mojego życia,potrafił przyciągać ludzi do kościoła,
Po trzecie ten na zdjęciu drugim od góry należy do zdecydowanie najgorszych, potrafi zniechęcić skutecznie do kościoła.
Po czwarte, nie wiem jakie uwagi masz do x.Janusza.
Powiem Wam teraz za co ja cenię x.Janusza:
-za wielokrotne przewodniczenie triduum paschalnemu w kościele św Katarzyny,
-za msze św odprawiane przy bocznych ołtarzach w kościele św Katarzyny,
-za śpiewy po łacinie w okresie wielkanocnym,
-za ciekawe,filozof iczne może nie jakieś wybitne ale dające do myślenia kazania,
-za troskę o ten nasz stary kościół( śmiem twierdzić że był on od czasów wspomnianego x.Jerzego jedynym księdzem któremu zależało na tym kościele i dawał tego wyrazy).
Zatem uważam za nieuzasadnione określenie go "żywcem wyjęty z średniowiecza".
A n a sam koniec, x.Jerzy był rektorem kościoła św.Katarzyny a nie rezydentem.Jest to znacząca różnica.
Osobiście wspominam Go bardzo miło. I bardzo żałuję że nie został w parafii na dłużej.
Widze że nie znasz Go zbyt dobrze albo masz jakieś prywatne urazy do Niego.
Ja nie męczyłem się z ks. Januszem przez całe 14 lat. Dlaczego wypowiadasz się za ogół, co gorsza ogół miejscowości, w której nawet nie byłeś?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.