- Szczegóły
- Opublikowano: 20 wrzesień 2009
Populacja bażantów wzbogaciła się o 250 kurek i kogutów.
18 września, dzięki inicjatywie zarządu Koła Myśliwskiego Knieja w Cięcinie oraz Żywiec Zdrój SA, obwód Koła Myśliwskiego wzbogaci się o 250 bażantów. Najwięcej ptaków zasili matecznik Koła – Cięcinę.
Bażant jest ptakiem, który podnosi walory turystyczne regionu i przyczynia się do ochrony środowiska. Przynosi też wiele pożytku dla rolników, około 80% diety tego pięknego ptaka – szczególnie w okresie wiosenno-letnim, to szkodniki leśne i polne - ich przysmakiem jest stonka ziemniaczana.
Członkowie Koła Knieja od wielu lat podejmują działania dla odnowienia populacji bażanta. Ostatni raz, w 2000 roku do łowiska zostało zakupionych i wpuszczonych 120 sztuk tego ptaka jednak niestety - mimo braku polowań - populacja została wytrzebiona głównie przez lisy i jastrzębie.
W ramach projektu zakupiono 250 ptaków, z czego 1/5 kogutów. Przyjmuje się, że właściwa proporcja to 1 kogut na 5 kur. Ptaki zostaną wypuszczone na całym terenie Koła, ale największa ilość zasili matecznik Koła - Cięcinę.
Cięcina leży w środku obwodu koła łowieckiego. Ze względu na swoje położenie i warunki, jest doskonałym terenem do bytowania dzikich zwierząt oraz tego ptaka – jest tu wiele cieków wodnych i terenów zielonych.
Z informacji podanych przez. Bogdana Jarco, jednego z inicjatorów programu wiemy, że bażanty zostaną wypuszczone w specjalnie wskazanych i przygotowanych miejscach, wśród cieków wodnych. Żeby pomóc w aklimatyzacji zwierząt obok miejsc wypuszczenia wybudowano odpowiednie urządzenia gospodarcze do karmienia. Zasadą jest, że poluje się jedynie na koguty, które w okresie lęgowym mogą być zagrożeniem dla jaj.
Koło Myśliwskie Knieja ma bardzo długa tradycję. Zostało założone już przed II wojną światową, ale na czas wojny zawiesiło swoją działalność. W obecnej postaci zostało reaktywowane pod koniec 1974 roku. Dziś liczy około 40 członków. Teren działalności Koła obejmuje 4 łowiska: Cięcina, Żabnica, Juszczyna i Bystra.
O specyfice inicjatywy zasiedlenia bażanta opowiedział redakcji myśliwy Mateusz Pezdek:
Tegoroczna akcja introdukcji bażanta jest kontynuacją tego co rozpoczęliśmy w 2000 roku. Mimo niezbyt imponujących wyników w poprzednich latach oraz stale spadającej liczebności tego pięknego ptaka mysliwi z koła łowieckiego "Knieja" w Cięcinie wytrwale dążą do tego by stworzyć mu jak najlepsze warunki do bytowania na naszym terenie. Jednak by introdukcja była skuteczna nie może ograniczać się tylko do wypuszczenia danej ilości ptaków na terenie danego obwodu. To cały szereg prac, które wykonują myśliwi zanim bażant znajdzie się na wolności, m.in. budowa odpowiednich podsypów, w których dokarmia się bażanty w czasie zimy kiedy to o pokarm - szczególnie w górach - jest bardzo trudno. Taki podsyp musi być odpowiednio zabezpieczony przed różnego rodzaju drapieżnikami, których presja na zwierzynę drobną do której zalicza się m.in. bażanty, zające, kuropatwy jest w całej Polsce ogromna. I tym razem z pomocą również przychodzą myśliwi poprzez intensywne polowania na tzw. "szkodniki".
Oczywiście, co jest także elementem etyki łowieckiej, w najbliższym czasie nie planuje się polowań na bażanty. Inicjatorzy akcji mają nadzieję, że tym razem uda się utrzymać populacje bażantów, które będą atrakcja na turystycznych szlakach.
{yoogallery src=[/images/stories/arts/2009-introdukcja_bazanta/slajdy] }
Zobacz także:
Koło Myśliwskie Knieja w Dziale Monografia














Komentarze
Bo ta nasza robota to jest na .... warta jak mamy sadzic i siac ino dla Dzików i Jeleni
To lepiej zaraz posadzic smerecki pod sam dom,chociaż zieloni będą zadowoleni bo drzewa robią powietrze i za 50lat będzie można coś wyciąc do sprzedania.
A człowiek Sobie odpocznie i nie będzie się stresował że znów nie będzie miał plonów i tak trzeba będzie wszystko kupowac,to po co nam wszystkim to potrzebne,
Lepiej cały rok leżec bykiem i patrzec Sobie jak Jelenie i Dziki nad domem śmigają,kupic dobry aparat i strzelac ładne foteczki, Pozdrawiam,
Bo ta nasza robota to jest na .... warta jak mamy sadzic i siac ino dla Dzików i Jeleni
To lepiej zaraz posadzic smerecki pod sam dom,chociaż zieloni będą zadowoleni bo drzewa robią powietrze i za 50lat będzie można coś wyciąc do sprzedania.
A człowiek Sobie odpocznie i nie będzie się stresował że znów nie będzie miał plonów i tak trzeba będzie wszystko kupowac,to po co nam wszystkim to potrzebne,
Lepiej cały rok leżec bykiem i patrzec Sobie jak Jelenie i Dziki nad domem śmigają,kupic dobry aparat i strzelac ładne foteczki, Pozdrawiam,
Aha. I radziłbym nie wspominać o tym podczas testów psychologicznyc h i egzaminu łowieckiego bo może się nie udać.
Jeśli chodzi o odstrzał to należy pamiętać ze jest coś takiego jak "roczny plan łowiecki", który obowiązuje myśliwych. W tym planie jest określona ilość sztuk zwierzyny danego gatunku która można pozyskać w ciągu roku. Plan ten zatwierdza Nadleśnictwo, czyli jest on jakby odgórnie nałożony na koło łowieckie. Co za tym idzie myśliwy nie może strzelać do wszystkiego co się rusza i ile mu się podoba. Do tego dochodzą okresy ochronne (czas rozrodu) itd. Proponuję zajrzeć na jakieś forum "okologów" na których to jesteśmy przedstawiani jako żądni krwi mordercy pragnący wymordować zwierzynę z naszych lasów i porównać z tym co jak piszesz obserwowałeś w tym roku z domowego okna. Ciekawi mnie tylko kto wypłaciłby szkody rolnikom gdyby zlikwidowano myślistwo. Przykładem są hodowcy owiec nie mogący otrzymać rekompensaty za szkody spowodowane przez wilki za które z racji tego że są gat. chronionym płaci państwo. DB
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.