- Szczegóły
- Opublikowano: 01 listopad 2009
Siatkarze Trzyzero lepsi w gminnych derbach. Halny pokonał Górników.
Z uwagi na przypadającą w weekend uroczystość Wszystkich Świętych zmianie uległ siatkarski harmonogram. Z soboty na piątek przełożono spotkanie KS Halnego Węgierska Górka z Górnikiem Radlin, odwołano dwa spotkania Amatoskiej Ligi Siatkówki, a na parkiet wybiegły jedynie drużyny Trzyzero Cięcina i Alaski Żabnica.
O 19:00 rozpoczęło się spotkanie III Ligi Śląskiej pomiędzy Halnym a Górnikiem Radlin.Od niedawna nasza drużyna (o czym może nie wiedzieć sporo kibiców) prowadzona jest przez Tomasza Mrózka. Pracę trenera zakończył Wojciech Jeleń, któremu należą się gratulacje za prowadzenie drużyny od początku istnienia, a przede wszystkim za wprowadzenie jej do III Ligi.
Mecz Halnego ściągnął na trybuny sporą widownie, która mogła oglądać dobry mecz i - w końcu - zwycięstwo na własnej hali. Pierwsze dwa sety nie przyniosły emocji - bardzo pewna gra Halniaków, dobrze funkcjonujący środek, a także liczne błędy u rywala przyniosły prowadzenie 2:0. Górnicy zagrali przyzwoicie dopiero w trzecim secie - wygrywając do 19. Jak się później okazało tylko na tyle KSH pozwolił rywalom zwyciężając w trzeciej partii do 21, a w całym spotkaniu - 3:1. Widać, że zespół z Węgierskiej Górki po fatalnym początku sezonu zaczyna stabilizować formę na przyzwoitym poziomie.
KS Halny Węgierska Górka - SK Górnik Radlin 3:1 (25-20, 25-18, 19-25, 25-21)
W jedynym spotkaniu Amatorskiej Ligi Siatkówki - rozegranym o 21:00 - spotkały się drużyny Trzyzero i Alaska. Siatkarze z Żabnicy przystępowali do meczu z nadzieją na pierwsze zwycięstwo (do tej pory przegrywali 1:3 i 0:3 odpowiednio z ForFun'em i Spartanami. Naprzeciwko stanęła drużyna Trzyzero - uskrzydlona ubiegłotygodniowym zwycięstwem po tie - break'u ze Spartanami, potrzebująca zwycięstwa, aby wskoczyć na 2. - premiowane awansem do playoff - miejsce.
Pierwszy set to kubeł zimnej wody na głowy biało - czarnych. Dobra gra Alaski, ataki, ale przede wszystkim sporo przemyślanych kiwek i zwycięstwo do 22. W powietrzu zapachniało sensacją.
Reprymenda w przerwie po pierwszym secie przyniosła efekty. SIatkarze Trzyzero zapomnieli o fatalnym pierwszym secie, zwarli szyki i pokonali rywali do 15. Kluczowy dla końcowego wyniku okazał się set nr 3. Po raz kolejny Alaska pokazała, że nie ma zamiaru być out - siderem rozgrywek ALS - nieznacznie przegrywając do 23. Niewiele brakowało, a wynik mógłby być zupełnie inny. Set czwarty to już spokojna gra siatkarzy Trzyzero i zwycięstwo do 15.
Trzyzero Cięcina - Alaska Żabnica 3:1 (22-25, 25-15, 25-23, 25-15)
Poniżej fotorelacja














Komentarze
Pozdrawiam wszystkie drużyny i kibiców.
Trener Łazarek mawiał że lepsze brzydkie zwycięstwa niż piękne porażki.
Zgadzam się z Benobi w całej rozciągłości - jest zabawa i radość to jest dobrze. A tego zarówno drużynie Alaski i Trzyzero na pewno nie brakuje.
Odnośnie sędziowania - dokładnie tak jak powiedział sędzia Kalfas - co innego granie w lidze profesjonalnej a co innego w amatorskiej. W tej drugiej liczy się ambicja, walka i chęć zabawy.
Pozdrawiam i do zobaczenia na widowni ALS - wbrew pozorom dużo ludzi przychodzi na te mecze.
I jeszcze jedna uwaga do Obserwatora - obserwuj dokładniej - inna frekwencja jest gdy grane są trzy mecze, a inna gdy jedno spotkanie. Na samych zawodnikach mamy około 40 osób różnicy na starcie ;-)
Wszyscy uczestnicy Ligi grają w niej dla dobrej zabawy oraz z miłości do tego sportu. Trudno spodziewać się tłumów na widowni, bo oprócz rodzin i znajomych grających nie ma chętnych do oglądania tego typu widowisk, które mają miejsce w naszej gminie (z przykrością muszę przyznać, że nawet na mecze Halnego nie przychodzi wielu więcej entuzjastów). Według mnie lepszy jest jeden kibic, który będzie cieszył się z tego, że przyszedł i dopingował grających niż stu malkontentów, którzy po wyjściu z sali narzekają na poziom itp.
Pozdrowy
A co do sędziów, to też mam wrażenie, że traktują grupę A trochę ulgowo. Jednak trzeba przyznać szczerze, iż grupa ta jest nieco słabsza niż B i gdyby sędziowie gwizdali wszystkie takie podstawowe błędy, to duża ilość zagrań kończyłaby się stratą piłki zanim piłka dotknęłaby parkietu. Dobrze się stało, że mamy różnicę poziomów obu grup, ponieważ nie ma żadnej przyjemności w oglądaniu meczu drużyny bardzo słabej z bardzo silną.
p.s
...ciekawe czemu w tej grupie sędziowie są mniej aktywni w kwestji umiejętności technicznych i ustawień niż w grupie A !!! No nie.....
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.