Pożar zabrał jej wszystko. Pomóżmy Edycie odbudować świat po tragedii.
Apel Fundacji Zwierząt Skrzywdzonych i Porzuconych Budrysek ws. pomocy dla Edyty, która w zeszłym tygodniu straciła w pożarze wszystko.
Mieszkała w Węgierskiej Górce, pochodzi z Cięciny, pracuje w Węgierskiej Górce. Pomóżmy, wesprzyjmy, podzielmy się w ten świąteczny czas.
Bardzo zachęcamy do wsparcia. Więcej informacji poniżej.
Z całego serca prosimy dziś o pomoc dla naszej koleżanki z pracy – Edyty. W nocy z 11 na 12 kwietnia w Węgierskiej Górce wydarzyła się tragedia – dom, który wynajmowała, spłonął. W ostatniej chwili Edyta z synami zdołali uciec z ognia... bez rzeczy, bez dokumentów, bez jakichkolwiek podstawowych środków do życia. Nie udało się uratować niczego. Wszystko, co mieli – spłonęło.
Najboleśniejsza strata to ich ukochane zwierzęta – pies i koty, które niestety nie przeżyły pożaru. To nie tylko dom przestał istnieć. Spłonął też kawałek ich serca. To niewyobrażalny ból i trauma, z którą teraz muszą się mierzyć.
Edyta to wspaniała, ciepła, skromna i pracowita kobieta. Codziennie pomaga innym, z ogromną empatią i sercem. Teraz to ona potrzebuje naszego wsparcia.
Obecnie mieszka tymczasowo w małym mieszkanku – od czerwca będzie mogła wprowadzić się do innego, ale potrzebuje dosłownie wszystkiego od zera:
- ubrania dla dwóch synów (wzrost ok. 185 cm, buty rozm. 43) Chłopcy wciąż się uczą, więc mogą potrzebować art. szkolnych.
- ubrania damskie (rozmiar M/L, buty 38/39)
- rzeczy codziennego użytku, pościel, ręczniki, środki czystości, wyposażenie do mieszkania
Jeśli ktoś z Was chciałby przekazać rzeczy – odezwiemy się i przyjedziemy po nie.
Kontakt: Agnieszka - Żywiec i okolice 607 488 598, Ania - Bielsko-Biała i okolice 607 722 729
- Utworzyliśmy tą zbiórkę – każdy gest, każda złotówka ma dla nich ogromne znaczenie. Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup najpotrzebniejszych rzeczy i pomoc Edycie oraz jej dzieciom w nowym starcie po tej tragedii.
Pomóżmy Edycie i Jej Chłopakom stanąć na nogi. Żeby znów mogli poczuć się bezpiecznie, żeby wiedzieli, że nie są sami.
Dziękujemy za każde wsparcie – z całego serca.
- Edyta na co dzień pracuje z naszą prezeską Agnieszką, dlatego jako fundacja mogliśmy założyć tę zbiórkę, by była w pełni wiarygodna i bezpieczna dla osób, które chcą pomóc. Całość można łatwo zweryfikować, a każdy grosz trafi dokładnie tam, gdzie trzeba.
Pożar budynku
fiddler
źródło: Fundcja Zwierząt Skrzywdzonych i Porzuconych Budrysek